JESTEŚ ŁADNA? PROSISZ SIĘ O GWAŁT!

jeany

Poznajcie Magdalenę Strzyżewską, szerzej znaną jako Jeany Kicz (tak, dokładnie, jak tu klikniecie to będzie więcej zdjęć). Całkiem niebrzydka, nie? Oko też jest na czym zawiesić, no generalnie samo dobro. Dziewczyna jest modelką, więc dzięki pokazywaniu się na zdjęciach ma pewnie co jeść- i widać, że jedzenia jej nie brakuje, bo temu pięknemu ciału daleko do anorektycznego wieszaka. No i pewnie robi to dlatego, że to lubi i sprawia jej to przyjemność. Wraz z licznymi fanami i wielbicielami Jeany ciągnie jednak za sobą konsekwencje tej złej sławy- no bo jak ona w ogóle śmie obnażać się publicznie?! Dziwka.

Jej portfolio zawiera sporo aktów i odważnych, wyzywających zdjęć. Tylko co w tym, do ciężkiej cholery, jest złego? Ma piękne ciało. Chce je pokazać. I zrobić dobrze jakimś czternastu tysięcy ludziom, biorąc pod uwagę liczbę fanów na facebooku. Powiedzcie mi, ludzie, co z wami jest nie tak, że kiedy trafiacie na fanpejdż takiej i tysięcy innych dziewczyn, które publikują akty, zamiast podziwiać fotografię musicie ją zalewać falą hejtu i obrażać modelkę? Nie podoba się? To wypad ze strony, są inni, którym się to podoba, a nie wszystko w Internecie jest dla Ciebie. Serio.

„Nikt normalny nie wrzuca do sieci swoich nagich zdjęć”.
„Prawdziwa kobieta nie obnaża się jak bydło i towar w Internecie.”
„Powinno dopaść Cię kiedyś stado samców i byś miała te swoje prowokacje żałosne”

Cytaty pochodzą z komentarzy pod zdjęciami dziewczyny, to ostatnie z wiadomości prywatnej. Wisienka na torcie. Spora częśc takich komentarzy jest prowokowana zazdrością, nie dziwię się- bo już mnie nic nie zdziwi, ale tego jak można być aż tak zazdrosnym, by swoim jadem chcieć komuś zatruć życie, albo być na tyle przekonanym o własnej świętości i o tym, że żyje się w jedyny słuszny sposób, by próbować kogoś na siłę umoralniać za pomocą inwektyw nie zrozumiem nigdy. A już na pewno nie zrozumiem, dlaczego ładne zdjęcie nagiej kobiety ma być prowokacją dla stada samców.

Fanpejdż Jeany nie jest pierwszym, na którym spotykam się z czymś takim. Trafiałam już wcześniej do miejsc, gdzie mogłam sobie oko nacieszyć parą cycków uwiecznionych na ładnej fotografii i zawsze musiał się znaleźć ktoś to musiał skrytykować wszystko, począwszy od moralności modelki do jej wyglądu zewnętrznego. I jeszcze dodać, że te cycki to na pewno fotoszop. W sumie nic wielkiego, taką bezpodstawną krytykę można spokojnie o kant dupy potrzaskać, ale groźby traktujące o tym, że kobietę, która miała odwagę założyć bardziej wyzywający strój powinni dopaść rozwydrzeni samce są przegięciem. Ludzie, leczcie się.

Można założyć szpilki i nie mieć ochoty na seks. Można się uśmiechnąć i nie mieć ochoty na seks. Można zatańczyć w sukience do połowy ud i też nie mieć ochoty na seks. Można pozować nago do zdjęć i wcale nie mieć ochoty na bycie zerżniętą przez fotografa. Można się, kurwa, rozebrać do naga, wyjść tak na ulicę i nie mieć ochoty na seks. A już na pewno nie z przypadkowym kolesiem, który- nie wiem jakim tokiem myślowym idąc- doszedł do wniosku, że skoro z nim flirtowałaś, czy odsłoniłaś nogi powyżej kolan lub założyłaś nieco większy dekolt to nie miałabyś nic przeciwko, gdyby zaciągnął Cię w krzaki i brutalnie zgwałcił. Pan myślacy w ten sposób niewątpliwie przysypiał na zajęciach z logiki.

Nie chcę atakować facetów i nie twierdzę, że każdy jeden to zwierzę bez hamulców, które gdy tylko zobaczy kawałek żeńskiego uda ogarnia niepohamowana ochota na kopulację. Przeciętny facet spojrzy w ten Twój odsłonięty dekolt i ewentualnie pomyśli jak fajnie byłoby zdjąc z Ciebie te niepotrzebne skrawki ubrań, ale nie zrobi tego, jeśli nie będziesz tego chciała. A za to, że patrzą, nie możemy przecież robić facetom awantur, po coś w końcu odsłaniasz ten dekolt, prawda? Jeśli nie pragniesz uwagi, uznania i śliniących się włascicieli wodzacych za Tobą par oczu, to ubierz się inaczej i po problemie. Nie wiń faceta za to, że uległ naturalnemu instynktowi i spojrzał na cycki, które wywaliłaś na wierzch.

Zaciąganie jednak niewinnych dziewcząt w krzaki, bicie i brutalne wykorzystywanie nie jest naturalnym instynktem. Tego, że spojrzy w cycki facet nie jest w stanie pohamować, choćby chciał- to odruch, mimowolny i niekontrolowany. Nad swoim popędem większość jest w stanie zapanować- mają mózgi, potrafią przekminić, że gwałt jest czymś złym i, że też jesteś człowiekiem, a nie dmuchaną lalą bez uczuć stworzoną po to by zaspokoić jego żądze. Zdarzają się też jednak faceci w pewien sposób upośledzeni, którym wydaje się, że wykorzystanie kobiety wbrew jej woli jest całkiem spoko. I tacy zawsze tłumaczą się: „Sama tego chciała”.

Chciała, bo co? Bo była ładna? Bo miała fajną figurę i zdarzyło jej się, nawet zupełnie nieświadomie, zakręcić tyłkiem podczas tańca? Bo nachyliła się sięgając do torebki po telefon? Masz rację, pewnie zrobiła to celowo, po to, żeby skusić Cię swoimi piersiami. Idź za nią do toalety. No leć, przecież ona Cię własnie sprowokowała. To nic, że kiedy ją obejmujesz ona prosi, żebyś przestał, szarpnij za włosy, uderz sukę. Ona tak tylko mówi, żeby narobić Ci jeszcze większej ochoty. Jej krzyki? Pff, Ty już dobrze wiesz swoje. Ona tego chce i koniec.

Żadna dziewczyna nie chce być brutalnie wykorzystana wbrew swojej woli przez kogokolwiek. Koniec. Kropka. Wytatuujcie to sobie, jeśli musicie. Żadna nie prosi się o gwałt. Krótką spódniczkę ubrała bo ciepło jest, nie będzie przecież w długich jeansach biegać. Uśmiechnęła się bo powiedziałeś coś zabawnego. Zatańczyła z Tobą z uprzejmości. Rzuciła sprośnym żartem, bo już tak ma. Rozbiera się do zdjęć bo lubi to robić. Wraca sama w nocy do domu, bo uciekł jej ostatni autobus. Nawet, cholera jasna, to, że wypiła o jedno piwo za dużo i przelewa Ci się przez ręcę nie jest powodem do tego, żeby wziąć sobie to, co myślisz, że Ci się należy i zostawić ją pod ławką w parku.

I straszne jest to, że mało się o tym mówi w ten właśnie sposób. Młoda dziewczyna zawsze zostanie przestrzeżona przez matkę: „Nie wracaj sama do domu”, „Chryste, załóż trochę dłuższa spódniczkę”, „Nie takie wysokie szpilki”, „Uważaj na siebie”, „Nie zostawiaj niedopitego drinka” i tak dalej. Ale czy któryś ojciec mówi do swojego syna: „Jeśli Twoja koleżanka się upije, odwieź ją do domu”, „Nie potrzebujesz tabletki gwałtu, wystarczy zaimponować kobiecie żeby poszła z Tobą do łóżka z własnej woli”, albo „Jeśli dziewczyna mówie nie, to naprawdę znaczy nie”? Wiemy, że w społeczeństwie istnieją takie osoby jak gwałciciele i zdajemy sobie sprawe z tego, że nasze dzieci są narażone na ich atak, ale nie dopuszczamy do siebie myśli, że oprawcą może być ktoś z naszego otoczenia. Zacznijmy dopuszczać, serio. Bo każdy gwałciciel, czy pedofil też jest czyimś dzieckiem. Facet, który napisał ładnej modelce pozującej do aktów, że powinno ją dopaść stado samców i wtedy miałaby nauczkę za prowokacje jest może czyimś mężem lub ojcem, do jasnej cholery!

To naprawdę nie pomoże, że będziecie straszyć ofiary i mówić im, że powinny być cały czas czujne. Bo łowca i tak jest silniejszy, sprytniejszy i ma większe możliwości niż zwierzyna. Sarna nie wie, że myśliwy się na nią czai z naładowaną strzelbą, będzie sobie dalej stała na środku polany i żuła trawę. A kiedy się zorientuje, będzie już za późno.

Mimo tego wołania o to, że ofiara nie jest winna gwałtu- tak jak sarna nie jest winna tego, że myśliwy na nią zapolował- nadal uważam, że feminizm nie jest potrzebny. Wiecie dlaczego? Bo gwałcić potrafią nie tylko mężczyźni. Fakt, takie przypadki są szerzej znane- być może dlatego, że są częściej zgłaszane na policję, albo lepiej nagłaśniane. Gwałty na mężczyznach też się zdarzają, a mężczyzna, który dał się wykorzystać przez kobietę ma tak samo źle jak kobieta wykorzystana przez faceta. O niej powiedzą, że sama sobie winna, że trzeba było nie kusić, a o nim: „Stary, nie narzekaj, seksu z babą Ci się nie chce? Ciesz się!”– i wyśmieją: „Jaką trzeba być pipką, żeby dać się wykorzystać kobiecie?”. Problem leży po obu stronach.

Moje wołanie do was o tym, że kobieta nie jest winna gwałtu nie ma nic wspólnego z feminizmem- facetowi nikt nie powie, że to on był winny, bo kiedy mężczyzna zostanie zgwałcony ludzie nie widzą w tym niczyjej winy. Przecież samiec to samiec, zawsze chce kopulować, więc niech się cieszy, że miał okazję. I mówienie w ten sposób jest równie wyniszczające co „Sama jesteś sobie winna, trzeba było nie wracać w nocy do domu”.

Ergo, ofiara gwałtu- obojętnie czy jest mężczyzną czy kobietą- nie prosiła się o to. Gwałt pozostaje gwałtem i nie jest spoko. Nieważne kto jak był ubrany, kto ile wypił, czy jak bardzo wydawało Ci się, że druga osoba chce seksu. Na pewno protestowała, w momencie, gdy miało do niego dojść i to powinien być dla Ciebie wystarczający sygnał do tego, by dać sobie spokój. Szanujmy się, kurwa, nawzajem i zacznijmy zachowywać jak ludzie, a nie jak zwierzęta.

Spodobało Ci się w Podziemiu? Zachęcam do zostania na dłużej. Miejsca jest dosyć. Tutaj możesz podnieść kciuk w górę i pokazać, że podoba Ci się moja twórczość, oraz być na bieżąco z nowymi wpisami.

Reklamy

15 uwag do wpisu “JESTEŚ ŁADNA? PROSISZ SIĘ O GWAŁT!

  1. Jestem ciekawa, czy Ci wszyscy faceci tak samo komentowaliby modelkę, gdyby stanęli z nią twarzą w twarz. Typowe – „kozak w necie-piz*a w świecie”.
    Z tego co mi wiadomo seks z pijaną pannicą, nawet jeśli się zgodziła, też może być potem uznany przez sędziego za gwałt, bo laska była tam nabombiona, że nie była w stanie podjąć racjonalnej decyzji. Zresztą co to dla faceta za przyjemność przelecieć jakieś śmierdzące wódą truchło, które leży jak kłoda i coś bełkoce?!

    Polubione przez 2 ludzi

    • Dokładnie! Ani to ładne, ani podniecające, jak tak tylko leży i nawet nie jest świadome. Równie dobrze można dmuchaną lalę kupić- taniej, prościej i przede wszystkim legalnie i bez krzywdzenia osób postronnych.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Bardo ładna dziewczyna nie ma co się dziwić że ludzie jej zazdroszczą, bo po prostu tacy są. Gdy idzie Ci źle to klepią po ramieniu, mówiąc, że będzie lepiej, a na boku obgadują, dodając „Dobrze tak tej SUCE, należało jej się” A co do nagich zdjęć – to fakt, modelki muszą na siebie uważać bo dużo jest poje*ów którzy tylko czekają by skrzywdzić taką osobę, dając jej, jak to oni odbierają, lekcje pokory i życia. Masakra świat jest piękny tylko ludzie są w nim nie potrzebni!

    Polubienie

    • O, tak, tak, „lekcja pokory i życia”- to też dobre.
      I nie tylko modelki musza uważać, wszystkie dziewczyny. Niestety dla gwałciciela zawsze znajdzie się powód do wykorzystania seksualnego- dla niego całkiem logiczny i usprawiedliwiający jego działanie, nadające mu charakter wręcz pozytywny. Jak własnie z wspomniana lekcją pokory czy spełnianiem jej pragnień bo „ona tego chciała”.

      Polubienie

  3. Bydło to bydło, zawsze było jest i będzie, tacy są ludzie i każda działalność, która dociera do szerszego grona odbiorców musi narazić się na bezmózgi hejt przekraczający nieraz granice. Jednak to świadczy tylko o ułomności osoby hejtującej, bo dobrego krytyka powinniśmy cenić. Z tym proszeniem się o gwałt, to uważałem zawsze za głupotę. Nikt nie prosi się o coś wbrew woli. Pieszy przechodząc w niedozwolonym miejscu nie prosi się przecież o rozjebanie go przez nadjeżdżające auto, a że zwiększa prawdopodobieństwo takiego przypadku to inna rzecz.

    Bardzo irytują mnie kobiety, które ubierają się wyzywająco i potem mają problem, że facet się patrzy… Jak to ujęłaś – eksponujesz coś, aby to pokazać, right? 😉 Zresztą kobiety powinny też podchodzić z dystansem na pewne zachowania facetów, bo nie zawsze każda gadka czy klepnięcie w tyłek oznacza wielkiego zboka i gwałciciela, może to być specyficzny rodzaj zwrócenia uwagi, tyle. Oczywiście jeżeli sytuacja się powtarza, a kobieta powiedziała, że jej to nie pasuje – wtedy w ryj. 😉

    Technicznie bardzo dobrze, miło się czyta i fajnie łączysz soft content z mocniejszymi słowami. Myślę, że mógłbym czytać z pasją napisany przez Ciebie instruktaż obierania ogórka. 😉

    Polubienie

    • O gadki, czy flirt się nie obrażam (w tym jakiś taki subtelny dotyk) ale jakbym stała przy barze, kupowała piwo i facet, którego imienia nawet nie znam podszedłby i zamiast się przedstawić klepnął w tyłek, to dostałby w ryj z miejsca.

      I dziękuję za komplement- instrukcji obierania ogórka nie zamierzam pisać- chyba, że w ramach ewentualnego potrenowania wartsztatu, zeby sprawdzić, czy faktycznie wyjdzie to tak fascynujące jak myślisz, że wyjdzie- ale książkę? Czemu nie? 😉

      Polubienie

  4. Doznałem olśnienia.
    Facetowi bardzo łatwo rzucić uszczypliwy komentarz ocierający się o groźbę, bo wydaje mu się, że są to wyłącznie niewinne słowa rzucone gdzieś tam w świat i nie zostaną odebrane poważnie. No, bo przecież która kobieta jest na tyle głupia, by potraktować serio czyjąś wypowiedzianą lub napisaną groźbę?

    Każda.
    I wcale te kobiety nie są głupie, bo (nienawidzę tego określenia) w dzisiejszych czasach nagonka na medialne newsy z ramienia ludzkich tragedii jest tak ewidentna, że nigdy nie można mieć pewności czy – na przykład – ten miły Pan z piętra niżej nie ma czegoś za uszami. Tym bardziej nie można mieć stuprocentowej pewności, co do gróźb pozostawionych w komentarzach i wiadomościach prywatnych, bo internet to takie zmyślne suczysyństwo, które przy odrobinie wiedzy pozwala na anonimowość. Totalną. A anonimowość to śmiałość, stąd tylko jeden kroczek do realizacji słów posłanych publicznie.

    Sam osobiście znam… To znaczy, znałem ofiary gwałtów. Wyliczanie ich byłoby bardzo nie na miejscu, jednak „ofiary” sugerują liczbę mnogą, a czas przeszły słowa „znać” również nie jest tutaj przypadkowy. Dla tych dziewczyn sprawa nie była żartem. Zaszło, co zaszło, nie poradziły sobie z tym. Nie prosiły się o to, żadna z nich. W efekcie ich matki zmuszone były trzymać nad ich miejscem spoczynku wieńce, zaś sprawcy jedyne, co najprawdopodobniej dziś trzymają, to „dumę” z tego wszystkiego. Nie jestem za tym, by życzyć komukolwiek śmierci, ale tego typu delikwentów – czy to dopuszczających się tego czynu czy grożących na odległość – szczerze odpierdalałbym bez mrugnięcia okiem. Toporkiem. Poczynając od genitaliów, no shit.

    By poluźnić troszkę atmosferę, stwierdzę żartobliwie, że moje olśnienie dotyczy kwestii gejów w naszym kraju. Liczne środowiska łysych głów zawzięcie sprzeciwiają się homoseksualizmowi
    (Tak, sam byłem łysy i tak, sam krzywo patrzę na gejów), ale musi tutaj być tego jakieś konkretne podłoże: czyżby bali się, że któregoś dnia – gdy geje będą w pełni akceptowani – mogą spodobać się jakiemuś facetowi, który poczuje nagłą potrzebę… Że tak powiem, poznawania ich wnętrza gdzieś w bocznej uliczce, wbrew ich woli? I to na sucho. :v

    Polubienie

    • Też słyszałam realne historie o molestowanych dzieciach i gwałconych dziewczynach. Wiele z takich historii kończysię tragicznie, ale też wiele odchodzi w zapomnienie- zwłaszcza, jeśli miały miejsce we wczensym dzieciństwie i nie były szczególnie drastyczne- dziewczyny, czy tez chłopcy po prostu godzą się z tym i żyją dalej. I jest to możliwe, naprawdę (ale, jak już wspominałam, do pewnego stopnia; niektóre rzeczy można zapomniec i przejsc nad nimi do porzadku dziennego, innych nie).

      W ogóle bardzo łatwo jest rzucić uszczypliwy komentarz ocierający się o groźbę, nie tylko facetom. Tak jest, że wydaje się Tobie, że mówisz coś, co nie ma większego znaczenia, a ktoś moż esobie to wziąc bardzo mocno do serduszka. Tymbardziej jeśli ma tendencję do brania rzeczy do serduszka. Wielu ludziom wydaje się, że jak zhejtują w sieci, to nie zrobią nic złego. A o samobójstwach popełnianych przez nienawiśc płynącą z portali społecznościowych też trochę już słyszałam. Każdy ma inne priorytety, inne problemy, inne rzeczy go zakłują.

      I udało Ci się atmosferę rozładować- zwłaszcza tym „na sucho” 😉 Swoją drogą, ciekawe czy istnieją odnotowane przypadki gejów- gwałcicieli gwałcących innych mężczyzn. Albo lesbijek.

      Polubienie

  5. O niektórych kobietach rozbierających się do zdjęć mam negatywne zdanie, a o niektórych wręcz przeciwnie. Nie wiem z czego to dokładnie się bierze, bo broń boże, zazdrosna nie jestem, w sumie mało pojmuję definicję zazdrości, tak rzadko u mnie występuje 🙂
    Jednak nigdy, ale to kurwa nigdy nie napisałabym czegoś obraźliwego pod takim zdjęciem, a już na pewno nie zagroziłabym, bo to jest po prostu chore i nie na miejscu. Skomentuję pod nosem i sprawa załatwiona. Kiedyś usłyszałam. że ludzie są gorsi od zwierząt. bo mają rozum, a dokonują tak wstrętnych czynów i często z tym zdaniem się zgadzam…

    Polubienie

    • Masz prawo wypowiadać swoje zdanie i opinie, a ktoś inny ma prawo mieć je w dupie. No bo okej, Ty się nie rozbierasz, o rozbierających się kobietach masz negatywne zdanie (częściowo), ale rozbierająca się kobietę Twoje zdanie nie obchodzi, bo i tak będzie się rozbierać. I w sumie spoko, bo nikogo tym rozbieraniem nie krzywdzi. Jej ciało jest jej własnością i może z nim robić co tylko chce.

      Tak, też słyszałam te słowa. Mogąc wybierać między dobrem a złem świadomie wybieramy zło. Wszystko to kwestia świadomości, bo lew zabija niewinną antylopę, ale on nie jest w stanie odróżnić dobra od zła. I robi to po to by przeżyć. Człowiek nie dość, że czyni krzywde innym ludziom, co nie jest mu w żaden sposób potrzebne do przetrwania, robi to całkiem świadomie, zdając sobie sprawę z tego ,ze to co robi jest złe. Chociaż… nie wiem, nie studiowałam psychologii, ale zastanawiam się czasem, czy gwałciciele, którzy rzeczywiście tłumaczą się stwierdzeniami „sama się o to prosiła” naprawde myślą, że wyświadczali ofierze przysługę. Może ich mózgi działąją inaczej, sposób myślenia i zdolnośc rozróżniania dobra od zła jest w jakiś sposób upośledzona? Nie wiem co myśli pedofil molestując dziecko- zdaje sobie sprawę, że to złe i krzywdzące dla drugiej osoby i czerpie z tego satysfakcje, czy też wydaje mu się to całkiem naturalne? Nie chcę aby tacy ludzie wystepowali w społeczeństwie, powinno się ich tępić, a nie szukać dla nich zrozumienia i usprawiedliwień, ale jednak… moja naiwna dziecięca duszyczka chce chyba wierzyc, że w każdym człowieku jest jednak odrobina dobra. I to „dobro” w ludziach krzywdzących innych jest mniej więcej na zasadzie psa z wścieklizną, którego trzeba uśpić dla bezpieczeństwa innych, mimo, że gdyby pies nie był chory zachowywałby się całkiem normalnie. No, ale jest chory. I nic nie poradzisz. (Nie wiem czy mnie zrozumiałaś po napsaniu kilku wywodów w odpowiedzi na kilka komentarzy po powrocie z pracy mogę już trochę bełkotać, staram się ubierać w słowa swoje myśli najlepiej jak potrafię).

      Swoją drogą, od czego zalezy to czy masz zdanie negatywne czy pozytywne o kobietach rozbierających się do zdjęc, bo jestem strasznie ciekawa? 😉

      Polubienie

      • To zależy od osoby, bo można wstawiać swoje akty i być przez to bardzie pożądaną oraz lubianą, a są takie osoby, które mają tak okropne usposobienie, że takie zdjęcia tylko mnie odrzucają. Fakt, może i nie znam tej osoby prywatnie, ale jednak zachowując się tak, a nie inaczej w społeczeństwie, musiała się wcześniej zgodzić na taki wizerunek.
        Wiesz, czytałam książkę, gdzie było opisane 69 brutalnych zabójstw na przełomie parudziesięciu lat do 2004. Większość morderców nie potrafiła odróżnić dobra od zła, święcie wierząc, że nie robią nic złego. Takie osoby pochodziły od patologicznych rodzin, matka-ćpunka czy ojciec-kat. Ich dziecięca psychika w którymś momencie wysiadała i zaczynało im się w głowie przewracać, wyrastając na gwałcicieli, morderców, itd. Na przykład słynny dla Amerykanów morderca ‚Green River’, który zamordował 100coś prostytutek, twierdził, że takie nie mają prawa żyć, a dlaczego? Jego matka była dziwką i często robiła to na jego oczach w domu. Nie usprawiedliwiam, ale cholernie nie dziwię się dlaczego jego rozumowanie przestało dobrze funkcjonować.

        Polubione przez 1 osoba

      • Znaczy, dla mnie akt musi być aktem. Fotografia. Piękną, niekoniecznie profesjonalną i w dobrej jakości ale jest różnica między zrobieniem sobie samemu zdjęcia półnago w lustrze po to żeby zdobyć lajki na prywatnym profilu a swego rodzaju sztuką, jaką jest fotografia.

        Straszne. Nie można pozwolić na to by taka osoba chodziła na wolności i nadal krzywdziła innych, ale również się nie dziwię, że mu w końcu psychika siadła.

        Polubienie

  6. Penis sam nie wchodzi a pistolet sam nie strzela 😉
    Nic zdrożnego że modelka się rozbiera. Kto zna się trochę na zasadach to wie, że robi to specjalnie żeby zyskać rozgłos.

    Polubione przez 1 osoba

    • „Nie ma takiej rzeczy, której by kobiecie kształty nie wypromowały”- tak kiedyś przeczytałam. 😉
      Jednak są też kobiety, które rozbierają się dla sztuki, a nie po to, by się wybić. Mówie o takich subtelnych aktach, albo zdjęciach opowiadających konkretną historię, a nie tych wyzywających 😉

      Polubienie

Podziel się swoją opinią

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s