CZEGO PRAGNĄ KOBIETY?

sexy

Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest trudna i w zasadzie mogłabym ją zawrzeć w jednym zdaniu, zamiast rozpisywać się na ponad tysiąc słów. Kobiety pragną wszystkiego. Jednak czy taka odpowiedź Was- zwłaszcza tą męską część moich czytelników- satysfakcjonuje? Nie? Mnie też nie. Wiecie niewiele więcej niż wcześniej i nadal nie macie pojęcia jak dać kobiecie w s z y s t k o. Tymczasem nie jest to wcale takie trudne. Chyba. I z mojej, kobiecej, perspektywy wydaje się to całkiem logiczne i zrozumiałe, że jedna mała drobna istotka może chcieć wszystkiego.

Po pierwsze, to nie jest tak, że kobieta chce wszystkiego naraz. Ona chce wszystkiego po kolei, w zależności od humoru, pory roku, dnia cyklu miesiączkowego, pogody, fazy księżyca i ułożenia planet. Cała filozofia w tym tylko, żeby domyślić się (albo lepiej: dowiedzieć- gadanie z kobietą nie boli , serio, a jej usta moga się przydać czasem do czegoś innego niż robienie loda) czego ona chce w danym momencie. I dać jej to. I jeśli jesteś facetem, który w tym momencie zapytał sam siebie z jakiej racji ma jej coś dawać, co z tego będzie miał, albo czym sobie jego wybranka zasłużyła na to, żeby spełniać jej zachcianki- współczuje Ci. I Twojej kobiecie też, nie wiem tylko, któremu bardziej. Związek dwóch osób z reguły polega na dawaniu i braniu- tylko, że każde z was jest nastawione na to pierwsze. I wtedy to jakoś działa, bo nie chodzi przeciez o wymianę dóbr jak na targu, czy sporządzanie raportów przysług kto co dla kogo zrobił i wyliczanie sobie tego nawzajem. Liczenie każdego uśmiechu, każdego grosza i każdego najdrobniejszego gestu po to, żeby przypadkiem nie wyjść na minus. Bez sensu.

Czym więc jest  w s z y s t k o? Zastanów sie przez chwilę. Prawdodobnie chcesz kobiety mądrej, inteligentnej i zaradnej, ale nie na tyle by potrafiła sama odkręcić słoik czy dosięgnąć do najwyższej półki w przedpokoju. Prawdopodobnie, jeśli nie jesteś błędem statystycznym, to jak większość mężczyzn pragniesz damy w salonie, kucharki w kuchni i dziwki w sypialni. Idealnej matki, przykładnej żony i perfekcyjnej pani domu, która w łóżku nie ma żadnych hamulców. Dobra uczennica w dzień, niegrzeczna dziewczynka w nocy. Pończochy pod habitem mogłaby nosić, a Ciebie by to kręciło. W wizerunku kobiety, który uważasz za atrakcyjny zestawiasz ze sobą dwie zupełnie przeciwstawne cechy charakteru, które generalnie wykluczają się nawzajem i naraz ich nie dostaniesz, ale możliwe jest, żeby mieć i damę i ździrę. W monogamistycznym związku! True stroy. Gorzej, jeśli kobieta się gubi i masz ździrę na salonach a damę w sypialni. Fatalnie, gdy zgubisz się Ty i w momencie, w którym ona pragnęła romantyka wszedłeś w rolę złego chłopca- i wiadomo co nastąpiło. Foch, ciche dni i spanie na kanapie.

Monotonia nudzi. Generalnie na codzień nie przeszkadza Ci oglądanie Twojej kobiety w za dużej koszulce, potarganych włosach i bez makijażu, ale potrzebujesz odrobiny urozmaicenia raz na jakiś czas. Ona też potrzebuje, tylko, że cześciej niż Ty zmienia zdanie. Potrafi Ci taka rano oczekiwać śniadania do łóżka, kwiatów, romantycznych pocałunków i ballad koślawo wygrywanych na gitarze pod jej oknem o świcie, a tego samego dnia wieczorem błagać na kolanach byś ją zerżnął. I nie będzie miała nic przeciwko. Generalnie masz być miły, kochany, czuły i troskliwy, a poza tym to szarpnąć za włosy i dać takiego klapsa, żeby został ślad.

Kobieta- jeśli nie jest silna i niezależna– pragnie stabilizacji u boku mężczyzny. Chce partnera rozsądnego i odpowiedzialnego, przy którym będzie czuła się bezpiecznie i z którym ewentualnie będzie mogła budować stały związek. Nie każda marzy o domu z ogródkiem, psie i gromadce dzieci , ale każda przychylniejszym okiem spojrzy na faceta z dobrą, pewną pracą i wyznaczonymi w życiu celami, do których dąży; uzależniony od rodziców chłopiec, który nie potrafi ogarnąć sam siebie raczej nie zwróci jej uwagi- ona chce być twoją partnerką, a nie matką. Chce z Tobą współżyć, nie wychowywać Cię. Z drugiej jednak strony nie miałaby nic przeciwko, gdyby taki ustabilizowany, stojący na pewnym gruncie i będący opoką mężczyzna któregoś dnia powiedział coś w stylu: „Kochanie, rzućmy wszystko i jedźmy na Gibraltar. Teraz, zaraz. Pakuj się”.

Nie jesteś w stanie bezbłednie rozszyfrować na co kobieta w danej chwili ma ochotę- bezpieczeństwo, czy odrobina szaleństwa, romantyzm i czułość, czy uczucia sprowadzone do najbardziej zwierzęcej formy. Mało jest też kobiet , które powiedzą Ci to same z siebie. Dlatego tak ważna jest rozmowa. Pytaj. Naucz ją mówić o swoich pragnieniach. Wszystkie kobiety wysyłają sygnały i wydaje im się, że te sygnały są doskonale widoczne i zrozumiałe. Powiedz jej, że nie są, że ni chuja nie domyślasz się, kiedy przynieść kwiaty, a kiedy pchnąc ją na stół w kuchni i zerżnąć.  Bez rozmowy (nigdzie) nie dojdziecie.

Bez względu jednak na to czy ona chce teraz romantyka, czy złego chłopca, zawsze najważniejszą Twoją cechą powinna być pewność siebie. Wykazanie się odrobiną czułości i poświęcenie jej uwagi nie oznacza bycia pipką, nauczcie się te dwie rzeczy rozróżniać, bo niestety, bardzo często nie potraficie tego robić. Zwłaszcza na początku znajomości.

Nigdy nie pytaj o pozwolenie. Na pocałunek, na dotyk, na wszystkie drobne gesty, którymi obdarzacie siebie na początku- wcześniej mówiłam, żeby dużo rozmawiać (i podtrzymuję to stanowisko), ale chyba tyle potrafisz wydedukować, że na początku znajomości laska chce kwiata i całusa, a nie zwierzęcego seksu, co? Chyba, że tylko po to przyszła. Ale wtedy też nie zadajesz głupich pytań, tylko dajesz jej to, czego od Ciebie chce.

Pytanie o to, czy możesz chwycić ją za rękę, owszem, mogłoby może zostać uznane za całkiem miłe i urocze. Gdybyście byli w gimnazjum . Niby świadczy też o tym, że darzysz ją szacunkiem, ale wiesz co? Możesz równie dobrze pokazać jej swój do niej szacunek chociażby przez akceptację tego, że odsunęła twarz, gdy próbowałeś ją pocałować. Bądź arogancki. Nie pytaj, czy możesz to zrobić, po prostu to zrób. I pogódź się z ewentualną odmową.

Gdy prawisz komplementy możesz powiedzieć jej, że ma śliczne oczy, uśmiech, piegi na policzkach, czy co tam akurat ma ślicznego, co Cię w niej urzekło, ale kto Cię tak bardzo skrzywdził i wmówił Ci, że tekstem „Jesteś taka śliczna… Ale pewnie już kogoś masz i jesteś z nim szczęśliwa, rozumiem to, więc nie będę się narzucał” zdobędziesz kobietę? Ma, to przyjmie komplement, podziękuje i poinformuje Cię grzecznie, że sorry, ale w tej kałuży nie zamoczysz. Nie ma, to przyjmie komplement i jak dobrze pójdzie to na trzymaniu się za rączkę nie skończycie. O ile nie będziesz się przed nią płaszczył i kopał sam sobie dołu, któremu nadaliście nazwę friendzone.

Pewność siebie daje Ci dużą przewagę, ale nie zadziała, jeśli o siebie nie zadbasz. Nie musisz wyglądać jakbyś właśnie zszedł z billboardu Calvina Kleina (choć, trzeba przyznać, że na pewno Ci to nie przeszkodzi), ale nie przeginaj też w drugą stronę. Żeby mieć w ogóle okazję zaimponować jej swoją niezachwianą pewnością siebie musisz najpierw zwrócić jej uwagę- i tu bardzo duże znaczenie ma pierwsze wrażenie. Wygląd zewnętrzny, który nawet jeśli jest przeciętny, schodzi na dalszy plan w zetknięciu z twoim swobodnym zachowaniem. Postaw jej drinka bez pytania o pozwolenie. Wyciągnij ją na parkiet pomimo jej nieśmiałych protestów pt. „ale ja nie umiem tańczyć”. Zdanie „Idziemy do mnie” niech bedzie w Twoich ustach rozkazem, a nie pytaniem.

Zainteresuj kobietę sobą. Zdominuj ją. Słuchaj jej, szanuj ją, licz się z jej zdaniem, ale niech nie zapomni, że to Ty jesteś Panem. Pokaż jej, że jesteś w stanie dać jej wszystko a dostaniesz to samo w zamian. Jeśli będziesz bad boyem cytującym wiersze, ona stanie się damą w salonie, zaś w łóżku prawdziwą ździrą. I nigdy nie będziecie się ze sobą nudzić.

Źródło: wallhaven
Spodobało Ci się w Podziemiu? Zachęcam do zostania na dłużej. Miejsca jest dosyć. Tutaj możesz podnieśc kciuk w górę i pokazać, że podoba Ci się moja twórczość, oraz być na bieżąco z nowymi wpisami.

Reklamy

6 uwag do wpisu “CZEGO PRAGNĄ KOBIETY?

  1. Mam nadzieję, że Cie Kazia Szczuka nie dorwie za tego „Pana” w ostatnim akapicie. Bo szkoda by było gdybym nie miał możliwości przeczytania kolejnych tekstów. A tak, na poważnie to mnie zawiodłaś. Po przeczytaniu tytułu liczyłem, że będę mógł zacząć krzyczeć, że Wy (kobiety) jesteście takie okropne, że w dupach się przewraca, że nigdy nie wiadomo czego chcecie. No ale rozwiałaś moje wątpliwości. – Wy chcecie po prostu wszystkiego. Teraz moje życie nabiera sensu. Pozdrawiam

    Lubię to

    • Ja to w ogóle powinnam na siebie uważać, bo silne i niezależne kobiety tego świata chcą mnie zniszczyć za to propagowanie modelu kobiety „słabej i uległej”. Ale nie boję się. Mama faceta. I jako kobieta „uległa i słaba” licze, że mnie obroni. Gdzieś juz kiedyś wspominałam, że lubi sobie postrzelać czasem, także nie będzie z tym problemu 😉

      Lubię to

  2. „Pokaż jej, że jesteś w stanie dać jej wszystko a dostaniesz to samo w zamian” – wydaje mi się, że w tym momencie lwia część facetów może z czystym sercem powiedzieć, że jedyne, co dostali w takiej sytuacji w zamian to pogardę. I to taką czystą, „za damski chuj”.

    Oczywiście w pełni mam świadomość tego, że relacja w jakiejkolwiek formie i stopniu jej zaawansowania nie jest w żadnym wypadku licytacją, w której obydwie strony starają się sukcesywnie podnosić poprzeczkę poświęcenia, jednak nie da się ukryć, że pozytywne czyny, mające na celu wyłącznie dobro drugiej połówki przynajmniej w malutkim stopniu sprawiają, że ten wkurwiający wewnętrzny głosik krzyczy „Zauważ w końcu to, co robię!”, jakby chciał telepatycznie przekazać to owej połówce. I niech krzyczy. Krzyk ten niestety najczęściej przeradza się w skowyt rozpaczy, bo jeśli oceniać to wszystko trzeźwym okiem przez pryzmat upływających lat, to z pokolenia na pokolenie wzajemność i zrozumienie zaczynają zanikać, w efekcie kobieta dostając tę przysłowiową gwiazdkę z nieba – delikatnie mówiąc – wykrzywia nosek, „bo tak”.

    Dlatego lubię tego typu wpisy. Kobieta to takie złożone urządzonko, do którego bez instrukcji nie podchodź. O ile nie można tego wszystkiego zastosować uniwersalnie, o tyle trzeba być elastycznym w rozumieniu tematu. Chyba nie obrazisz się, jak zostawię łapkę w górę? :v

    Polubione przez 1 osoba

  3. Czytasz mi w myślach? Praktycznie przy każdym zdaniu,mówiłam do siebie „tak”, „dokładnie”, „masz 100% rację” i stwierdziłam, że koniecznie muszę podesłać ten wpis mojemu chłopakowi.
    No bo ja serio chcę wszystkiego! Chcę żeby był miły, kochany, żebym czuła się przy nim bezpiecznie, żeby robił mi śniadanie do łóżka i pomagał w walce z trudnościami. A potem hormony mi odwalają i nagle pragnę adrenaliny i bad boya w sypialni. No i jak tu zrozumieć kobietę?

    Polubione przez 1 osoba

  4. Przypomniało mi się ostatnio jak Mój do mnie powiedział: ja już cię nie rozumiem, jeszcze przed chwilą mówiłaś, że tego nie potrzebujesz, obejdziesz się bez tego, a teraz mówisz kompletnie coś na odwrót. W sumie to trochę racji miał, ale nie do końca (o, i tego nie zrozumie nikt oprócz kobiety :D). My już chyba tak zostałyśmy zaprogramowane żeby po kolei chcieć wszystkiego i żeby utrudniać męskie życie swoimi różnymi zdaniami. Mówi się, że z facetem nie da się wytrzymać, ale potrafiłabym skłonić się bardziej do zdania, że to z kobietami jest prawdziwa udręka. Jestem romantyczną duszą, kompletnym przeciwieństwem Mojego, który nie potrafi zrozumieć słownych uczuć. Zdążyłam do tego przywyknąć, nawet mówię mu, że jak tak mu ciężko to nie musi wypowiadać tych słów, ważne, że okazuje to w inny sposób, ale przy nadarzającej się okazji potrafię mu w żarcie powiedzieć ‚szkoda’. Naprawdę, kobiety to bardzo dziwne istoty, a ich umysł to jeden wielki burdel poplątanych kabelków, kiedy męski ma wszystko poukładane w oddzielnych pudełkach 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Podziel się swoją opinią

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s