CZY ROZMIAR MA ZNACZENIE?

rozmiarJeśli chcesz zniszczyć faceta w jednym zdaniu, to powiedz mu, że tak.

Jest jedna rzecz święta dla faceta, którą uwielbia i którą w jego mniemaniu kobiety powinny uwielbiać co najmniej tak samo mocno jak on sam, którą powinny komplementować, do której mogłyby się od czasu do czasu przytulić, którą mogą pogłaskać i pocałować. Jego penis. Na nim właśnie faceci opierają swoją pewność siebie. Tymi wszystkimi komplementami z ust kobiet i okazanym przez nie tej właśnie części ciała zainteresowaniu  mężczyźni podbudowują swoje ego- chcesz żeby z pewnego, dojrzałego mężczyzny zamienił się w małego przerażonego chłopca z zalążkami depresji a przy okazji wyjść na wredną sukę? Powiedz mu, że ma małego. Ameryki chyba tym stwierdzeniem nie odkrywam, nie o tym dziś jednak. Dziś odpowiemy sobie na odwieczne pytanie zadane w tytule tekstu- i pytanie to dotyczy także kobiet niezbyt zadowolonych z wielkości swojej miseczki. Czy rozmiar ma znaczenie?

Jest odrobina prawdy w stwierdzeniu że „rozmiar się nie liczy”- bo (w przypadku facetów) nie jest istotny rozmiar, lecz to ile jesteś w stanie nim zrobić. I nie tylko nim- dłońmi, językiem, słowami, Twoją ogólną postawą i zachowaniem. Żadna kobieta nie ma w oczach miarki, myślisz, że będzie dla niej ważna dokładna wielkość w centymetrach kiedy będzie pod Toba jęczeć i wyć z rozkoszy? Nie będzie. Żeby jednak doprowadzić ją do takiego stanu potrzebujesz włożyć w to odrobinę wysiłku, a nie tylko stać i oczekiwać, że dojdzie sama. I pod tym akurat względem małe jest lepsze. Panowie o mniej imponujących rozmiarach są w stanie znacznie lepiej zadowolić kobietę seksualnie. I mam na to logiczne wyjaśnienie, a nie żadne„mały, ale wariat”.

Jak mówiłam już wcześniej, jednym z filarów męskiej pewności siebie jest penis. Nie jedynym, bo można przecież być przebojowym, pewnym siebie, osiągającym sukcesy zawodowe facetem a mimo to zadawać sobie pytanie czy ma się odpowiedni rozmiar. Sęk w tym, że nie ma czegoś takiego jak odpowiedni rozmiar. Kto w ogóle decyduje o tym, że rozmiar jest odpowiedni? Wyczytałeś na wykresach przedstawiającyh średnią długość penisa dla poszczególnych krajów, że jesteś centymetr poniżej normy i to taka tragedia? Pamiętaj, że każda kobieta jest inaczej zbudowana i coś, co dla jednej będzie „odpowiednie”, dla drugiej będzie nie wystarczające, a możliwe jeszcze, że dla trzeciej zbyt duże. Rozmiar jednak, czy też raczej wasze wątpliwości odnośnie tego czy jest on odpowiedni- bo może je mieć każdy facet- przekładają się na to ile dajecie z siebie w łóżku i to decyduje o tym, czy jesteście w nim dobrzy.

Mężczyzna przekonany o tym, że jego penis jest zbyt mały i nie będzie w stanie zadowolić wystarczająco kobiety stara się bardziej, chcąc w pewnym sensie „wynagrodzić” partnerce taką a nie inną budowę ciała, chcąc jej w jakis sposób zaimpomować i pokazać, że potrafi naprawdę dużo rzeczy. Z kolei gdy po ściągnięciu przez faceta majtek klęcząca przed nim kobieta mdleje ze strachu, że nie bedzie gdzie tego zmieścić, albo wrzeszczy z zachwytu, delikwentowi takiemu wydaje się, że w sumie zrobił już wszystko i budowa jego ciała wystarczy by zadowolić kobietę. I zgadnijcie, co. Nie wystarczy. Facet, który ma świadomość tego, że samym staniem nie doprowadzi kobiety do orgazmu będzie starał się bardziej i to uczyni go lepszym kochankiem w jej oczach.

Tylko niech żadnej z was, baby, nie przyjdzie do głowy tego akurat filara męskiej pewności siebie zburzyć. Pod żadnym pozorem nie mówimy, że ma małego. Wielbimy, głaskamy, przytulamy, całujemy i prawimy komplementy. Ta niepewność odnośnie rozmiaru jest w większości facetów wystarczająco głęboko zakorzeniona i nie trzeba jej dodatkowo podsycać. Ani sprawić, żeby znikła zupełnie. Ta odrobina watpliwości czy są wystarczająco satysfakcjonujący będzie dla nich motorem do tego, by się starać. Powiedz mu, że jest dobry, a będzie najlepszy.

Zresztą, w drugą stronę też to działa. Kobieta, która nie jest przekonana o tym, że ma fajny tyłek czy wystarczająco duże piersi będzie starała się odwrócić uwage od tych drobnych niedociągnieć swojej budowy przez dawanie z siebie więcej w łóżku. I do tych starań najlepiej zmotywują ją komplementy odnośnie tych częście ciała, na tle których ma kompleksy. Jeśli nie chcesz, by przestała się starać, musi widzieć, że jej wysiłek przynosi efekty i faktycznie to doceniasz; podobnie jak w odwrotnej sytuacji.

I nie zrozumcie mnie źle- ogólnie pewność siebie nie jest zła. Będąc wystraszonym drżącym z niepewności kłębkiem nerwów nie za wiele zdziałasz w łóżku, zwłaszcza jako facet- chyba, że wolisz być zdominowany. Kobiety raczej z reguły wolą jednak abyś to Ty przejął władzę, a do tego potrzebujesz chociaż minimalnej pewności siebie. Musisz wiedzieć, że jeśli wykażesz się inicjatywą to przyniesie to efekty; jednak nadmiar pewności siebie niezaprzeczalnie szkodzi, a na tę przypadłość- jak wynika z doświadczenia mojego i znajomych, z którymi na ten temat rozmawiałam- niezmiennie cierpią mężczyźni z dużymi penisami.

Tak, wiem, generalizuję. Tak, wiem, są wyjątki od tej zasady. Facet, któremu byłe, porno, albo dane statystyczne tak wjechały na psychikę, że mimo iż ma naprawde imponujących rozmiarów penisa bedzie się zastanawiał, czy to wystarczy. Zapomnijcie o tych wszystkich statystykach, które mówią, że średnio penis w takim i takim kraju powinien mieć taką a taką wielkość. Nieważne, duży, mały, prosty, krzywy, czarny, biały- nie sprawisz jej przyjemności, jeśli się nie postarasz, nie wykażesz chęci i nie pokażesz co umiesz. O tym, że nie powieneś być jedynym, który się stara mam nadzieję nie muszę mówić, bo to, że gdybyś chciał kochać się z trupem to poszedłbyś do kostnicy i fajnie byłoby jednak wykazywać jakąkolwiek inicjatywę poza leżeniem i wyglądaniem przez obie osoby uczestniczące w akcie jest chyba dosyć oczywiste.

PS. Ale broda ma być duża. Brody są fajne.

Zdjęcie: wallhaven
Spodobało Ci się w Podziemiu? Zachęcam do zostania na dłużej. Miejsca jest dosyć. Tutaj możesz podnieśc kciuk w górę i pokazać, że podoba Ci się moja twórczość, oraz być na bieżąco z nowymi wpisami.

Reklamy

12 uwag do wpisu “CZY ROZMIAR MA ZNACZENIE?

  1. Byle nie zielony 😉
    Uważałabym tylko z komplementami zwłaszcza w guście „och, jest taki uroczy”, nie moje panie. Penis nie jest szczeniaczkiem! Jest (jprdl..nie wierzę, że to piszę) narzędziem władzy mężczyzny (wg niego), pozwólmy mu tak myśleć od czasu do czasu, a jego dobry humor mamy jak w banku.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Podoba mi się twoje szczere zdanie.
    Penis nie jest oddzielną częścią faceta, nie jest żadnym drugim ‚ mózgiem’, by go komplementować czy obrzucać wyzwiskami. Facet też nie powinien słyszeć ani o tym, że ma małego (i tutaj całkowita słuszność, że nie ma kurde wyznacznika wielkości, no do cholery jasnej!) ani, że jego przyrodzenie jest ogromne, bo jeszcze zdąży pierś wypiąć do przodu, dumny jak paw. Finisz…
    Kobieta zaś im więcej komplementów dostanie tym bardziej stara się być seksowniejsza dla swojego ukochanego, bo bez komplementów zwykle focha się na prawo i lewo * dobrze, nie każda, ale patrząc na większości, piszę już ogólnie *
    Jak zawsze, ty to potrafisz mnie do swojego bloga przekonać i kiedy już myślę, że bardziej ci się nie uda, wyskakujesz z niespodzianką i już wiem, że źle myślałam 🙂

    Polubienie

Podziel się swoją opinią

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s