WULGARYZMY SĄ SPOKO

SW_Will+Milne
Tako rzecze Kruk.

Nie tylko są spoko, ale też na dobre zagnieździły się już w potocznej mowie, a nawet przeniknęły do kultury. Twórcy filmów, czy autorzy powieści doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ludzie używają przekleństw dla podkreślenia pewnych emocji czy wzmocnienia opinii, stąd też bardziej wulgarne stały się wymyślane na potrzeby dzieł sztuki postaci- żeby uczynić je bardziej realnymi, żeby odbiorca bliżej się z nimi utożsamił. Nikt nie wziąłby na poważnie bohatera, który w kryzysowej sytuacji nie rzuciłby jakąś kurwą, albo innym japierdolę. To naturalna ludzka rekacja, sposób na wyładowanie gniewu, oczyszczenie umysłu, pozbycie się bólu- to ostatnie jest nawet naukowo udowodnione.

Oglądałam kiedyś film przedstawiający doświadczenie sprawdzające wytrzymałośc na ból. Obiektem badań był mężczyzna, jego zadaniem było trzymać dłoń w misce z lodem tak długo jak będzie w stanie. Miał dwie próby. Podczas jednej nie mógł powiedzieć nic, w trakcie drugiej mógł do woli przeklinać. I zgadnijcie co? Druga próba trwała dłużej. Wyładowanie się w jakiś sposób łagodzi ból zarówno ten fizyczny jak i psychiczny- można albo walić pięścią w ścianę, albo zakląć parę razy; ta druga metoda jest mniej bolesna, nasze dłonie nie będa wymagały opatrunku, a ze ściany nie trzeba będzie zmywać sladów krwi. Ani zagipsowywać powstałej w niej dziury. W czym problem?

Gówno mnie obchodzi argument, że kobiecie nie wypada przeklinać. Kobieta też człowiek, dajcie jej żyć i dajcie jej wyrażać emocje tak jak będzie tego chciała. Co mnie samą nawet razi bardzo mocno to nadużywanie przekleństw. Używanie ich po to, żeby oddzielić jeden wyraz od drugiego- co nie zdarza mi się nigdy- albo zastępowanie słów ich wulgarnymi synonimami- na czym czasem się łapię. Mówię, że się zajebałam, zamiast powiedzieć, że się pomyliłam; że coś spierdoliłam, zamiast zwyczajnie powiedzieć, że zepsułam. Staram się to jednak ograniczać i zastępować innymi wyrazami. Niczym nie da się jednak zastąpić przekleństwa w zdaniu: „Stara, kurwa, weź sie w końcu w garść i zacznij uczyć do matury”. Taki przykład. Owszem, można je wyrzucić, ale zredukuje to praktycznie do zera szanse na to, że Stara do której kierowane są owe słowa zacznie się uczyć. Z tą subtelnie wplecioną w zdanie kurwą wiem, że przynajmniej zerknie na stos książek i ogarnie ją coś na kształt poczucia winy, co byc może zmusi ją do nauki.

Słyszałam też, że wulgaryzmy okaleczają język. Język, o który walczyli moi przodkowie. Chcę tylko przypomnieć, że słowo kurwa pierwszy raz zostało zapisane w 1415r., a używano go pewnie już dużo wcześniej. Średnio też wierzę w to, że polscy żołnierze w geście patriotyzmu chroniąc polski jezyk przed okaleczeniem ani razu nie nazwali żadnego Niemca kurwą.

Czytałam kiedyś książkę, w której zawarty był bardzo ciekawy dialog. Nie powiem wam teraz co to była za ksiązka, bo tego zwyczajnie nie pamiętam, za to dialog przytoczę wam w słowo w słowo, bo gdy tylko go przeczytałam i usmiechnęłam pod nosem dobrnąwszy do puenty rozmowy, zapisałam go od razu w swoim nieodłącznym notatniku.

-Aha, jeszcze jedno. Jak ci się podobały moje cycki?
Roześmiałem się.
-Opowiem ci dowcip- zacząłem- świadczący o tym, iż czasem należy używać wulgarnych słów. Oto masz mi opisać cudowny zachód słońca. Możesz rozpływać się nad tym, jakie piękne było niebo, deklamować poematy o chmurach i słonecznej tarczy. A tymczasem wystarczy jedno…
-Taaak?
-Wystarczy powiedzieć: „Aleks, jaki ja, kurwa, cudowny zachód słońca widziałam”. I wszystko będe już wiedzieć.
Roześmiała się.
-Urocze. A jak to się ma do mojego pytania?
-O, kurwa, jakich ja dzisiaj piersi dotknąłem!

Nie muszę chyba nic więcej dodawać, prawda?
Ergo, wulgaryzmy są spoko, jeśli się ich nie nadużywa, za to wykorzystuje zgodnie z ich przeznaczeniem. Dla wyrażenia emocji i wzmocnienia przekazu.
PS: Ciekawość mnie zżera co to za książka była. Ma u mnie piwo ten, kto mi powie.

Spodobało Ci się w Podziemiu? Zachęcam do zostania na dłużej. Miejsca jest dosyć. Tutaj możesz podnieśc kciuk w górę i pokazać, że podoba Ci się moja twórczość, oraz być na bieżąco z nowymi wpisami.

Reklamy

19 uwag do wpisu “WULGARYZMY SĄ SPOKO

  1. Zdarzył mi się czytelnik, który napisał, że nie będzie już do mnie zaglądał, bo w poście było przekleństwo… Serio? Heh, ‚uwielbiam’ fałszywych aniołków i ludzi świętszych od papieża. Nikogo na siłę nie targam.
    Znienawidzony przez połowę blogosfery Jason Hunt też czasem przeklina na blogu i nikt z tego powodu nie umarł. Dodatkowo nie przeszkadza mu to w byciu popularnym blogerem, a nie oszukujmy się, hajs trzepie na tym całkiem spory 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Jak wypowiadałam się już w dyskusji na Facebooku- na rozmowie o pracę, czy w urzędzie, czy w jakimkolwiek oficjalnym piśmie wulgaryzmów nie użyję. Ale na podwórku wśród swoich- czemu nie?

      Polubienie

  2. Gdybym nie przeklinała, to prawdopodobnie dostałabym wrzodów żołądka i umarła na raka przed 30-tką. True story. Zatem przeklinanie traktuję jako środek zapobiegawczy. Aczkolwiek wiadomo, są miejsca i sytuacje gdzie zwyczajnie nie powinno się rzucać mięsem.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Też używam wulgaryzmów i bardzo je lubię. Mam jednak znajomych, którzy w chwili największego stresu nie rzucą żadną kurwą, niczym. I nie jest to dziwne – nie pasowałoby to do nich, taki styl. A zamknięci, pruderyjni czy cokolwiek na pewno nie są. Ja przy nich też nie przeklinam. Natomiast przy tych, którzy przeklinają dużo, ja też częściej to robię.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Moja babcia klnie najzabawniej w świecie. Jak byłam mała bawiła mnie i mojego kuzyna zakazanymi rymowankami typu : „Każdy z Solca ma pierdolca”. Z szacunkiem dla ludzi z Solca. 😉
    Osobiście przez rok/ dwa bardzo ograniczyłam przeklinanie i całkiem mi to odpowiadało, ale baardzo ograniczało emocjonalość przekazu. A przeklinania nie da się wyzbyć, więc… No, kurwa, znów przeklinam! 😉

    Polubione przez 1 osoba

  5. Pingback: JESTEM Z PATOLOGICZNEJ RODZINY | NIEUPORZĄDKOWANY CHAOS

Podziel się swoją opinią

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s